Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Wiersze - autor anonimowy

1840
Brakuje mi

Byłaś tylko zwykłą, szarą osobą,
Chociaż z żadną inną się tak nie czułem, jak z Tobą,
Brakuje mi Twojego anielskiego głosu,
Twoich pięknych blond włosów,
Twojego ślicznego śmiechu,
Twojego uroczego uśmiechu,
Twoich słodkich oczu szmaragdowych,
Twoich uścisków miłością przepełnionych,
Brakuje mi całej Ciebie,
Bo tylko z Tobą, czułem się jak w Niebie.


Królewna

W moich snach,
Byłaś królewną,
Co najpiękniejszy kwiat piękną,
Jednak codziennie, znikasz nad ranem,
Mimo, że dla Twojej miłości,
Całe serce oddałem.

Twe kasztanowe oczy,
Najpiękniejsze jakie widziałem,
Lecz od tamtej pory z ich braku,
Codziennie płakałem.

Teraz myślę o Tobie,
Mam smutek w mym sercu,
A to wszystko,
Po Twoim odejściu.


„Marność”

Wybrakowany świat umiera,
Patrzę przez przeszklone oczy,
Zmęczone, Czerwone,
Łzami wypełnione,
Na tym zimnym świecie,
Już nic mnie nie trzyma,
Widzę to,
Nawet z zamkniętymi oczyma.

Nie ma prawdziwej miłości,
Nic się nie ostało,
Gdy ktoś mówi Kocham Cię,
To tylko słowa,
Wciąż za mało.

Nie ma nadziei,
Umarła w naszych sercach,
Kłamcą jest ten,
Kto mówi inaczej,
Może na starość zobaczy,
Zakryty grobowymi deskami,
Że wszystko to marność,
Marność nad marnościami.

Na tym pustym świecie,
Zostało tylko tworzenie,
O pięknej miłości,
O nadziei,
Bez smutku i złości,
Nic nam nie zostało,
Tylko śmieci,
Bo gdy umiera nadzieja,
Rodzą się poeci.

  • Ministerstwo Edukacji Narodowej
  • Legionowo
  • Okręgowa Komisja Egzaminacyjna w Warszawie
  • Mazowiecki Kurator Oświaty